Rynek · Sprzedający · · 7 min czytania

Zdjęcia do ogłoszenia: dlaczego pierwsze decyduje o całej sprzedaży

Zanim ktokolwiek przeczyta opis, zobaczy jedno zdjęcie w siatce wyników, wielkości znaczka pocztowego. Na tej podstawie decyduje, czy kliknąć. Wszystko, co zrobisz w ogłoszeniu dalej, dotyczy już tylko tych, którzy kliknęli.

Sesja zdjęciowa mieszkania na sprzedaż
Statyw, szeroki kadr i światło dzienne. Trzy rzeczy, które odróżniają zdjęcie z sesji od zdjęcia z telefonu.

Ogłoszenie konkuruje w dwóch miejscach i o dwie różne rzeczy. W siatce wyników konkuruje pierwszym zdjęciem i ceną o kliknięcie. W środku ogłoszenia konkuruje resztą materiału o telefon. Większość ofert przegrywa w pierwszym miejscu i nigdy nie dochodzi do drugiego.

Pierwsze zdjęcie: jedna decyzja

Na pierwsze zdjęcie idzie najlepsze pomieszczenie w najlepszym świetle, prawie zawsze salon albo pokój dzienny z widocznym oknem. Nie łazienka, nie korytarz, nie widok z balkonu, nie zbliżenie na klamkę.

Cechy pierwszego zdjęcia, które działa:

  • widać całe pomieszczenie, a nie fragment ściany; kadr z narożnika daje głębię;
  • jest jasno, ale okno nie jest białą plamą;
  • linie pionowe są pionowe — ściany nie zbiegają się jak w namiocie;
  • w kadrze nie ma ludzi, zwierząt, śmieci, suszarki ani odbicia fotografa w lustrze;
  • czytelne jest, co to za pomieszczenie i jak duże.

Sprawdzian jest prosty. Zmniejsz zdjęcie do szerokości około 300 pikseli i spójrz na nie z odległości metra. Jeśli po sekundzie nie wiesz, na co patrzysz, kupujący też nie będzie wiedział i przewinie dalej.

Ile zdjęć

Kompletna sesja mieszkania to zwykle 15 do 25 kadrów. Mniej niż 10 wygląda, jakbyś coś ukrywał. Więcej niż 30 rozmywa wrażenie i wciąga słabe ujęcia.

Zestaw, który zamyka temat:

CoIle kadrówUwagi
Salon2–3z dwóch narożników, jeden z oknem w kadrze
Kuchnia2całość plus blat i zabudowa
Każda sypialnia1–2z narożnika, łóżko w kadrze
Łazienka1–2lustro ustawione tak, żeby nie odbijało aparatu
Przedpokój1pokazuje układ i szafy
Balkon lub taras1–2jedno z zewnątrz do środka
Widok z okna1tylko jeśli jest atutem
Budynek z zewnątrz1–2wejście i elewacja
Okolica1–2park, przystanek, to co realnie sprzedaje lokalizację
Rzut z wymiarami1traktowany przez kupujących jak zdjęcie
Piwnica, garaż, komórka1jeśli wchodzą w cenę

Rzut to najbardziej niedoceniany element ogłoszenia. Kupujący używa go do odpowiedzi na pytanie, czy zmieści się jego meble i czy układ da się przerobić. Ogłoszenie bez rzutu generuje telefony z pytaniem „a jaki jest układ”, czyli rozmowy, które nie prowadzą do prezentacji.

Przygotowanie mieszkania: godzina, która zmienia wszystko

Sprzątanie i uprzątnięcie to nie to samo. Chodzi o usunięcie z kadru wszystkiego, co jest osobiste albo tymczasowe.

  • Z blatów w kuchni znika wszystko poza jednym, dwoma przedmiotami. Czajnik może zostać, zestaw przypraw, suszarka i magnesy na lodówce nie.
  • Z łazienki znikają szczoteczki, kosmetyki, ręczniki w użyciu i dywanik przy wannie. Zostaje czysty blat i jeden złożony ręcznik.
  • Ze ścian schodzą zdjęcia rodzinne, dyplomy i rysunki dzieci. Kupujący ma zobaczyć swoje mieszkanie, nie Twoje życie.
  • Kable idą za meble. Kosze na śmieci wychodzą z kadru.
  • Klapa w toalecie zamknięta. Zawsze.
  • Firany rozsunięte na maksimum, rolety w górę, wszystkie światła zapalone, także w dzień.

Sprzątnięcie mieszkania przed sesją kosztuje jedno popołudnie i podnosi jakość każdego kadru bardziej niż lepszy aparat.

Światło i pora dnia

Najlepsze zdjęcia wnętrz powstają w świetle dziennym, przy zachmurzonym niebie albo w cieniu. Ostre słońce wpadające przez okno robi jasne plamy na podłodze i czarne cienie w rogach, których nie da się naprawić.

Zasada praktyczna: sesja w oknach na wschód rano, w oknach na zachód po południu, w oknach na północ o dowolnej porze. Wieczorem, przy sztucznym świetle, zdjęcia wnętrz robi się tylko wtedy, gdy sprzedaje się widok z okna na miasto.

Czym fotografuje się mieszkania

Telefonem da się zrobić dobre zdjęcie mieszkania, pod trzema warunkami: obiektyw szerokokątny, statyw albo stabilne oparcie i wyłączony tryb HDR z automatycznym rozjaśnianiem, który robi z wnętrz płaską, szarą papkę.

Czego nie robić:

  • Zdjęć w pionie. Portale i karty ofert są poziome. Pionowe zdjęcie zostanie przycięte i straci połowę pokoju.
  • Ultraszerokiego kadru na siłę. Obiektyw 8 mm powiększa pokój optycznie, ale kupujący zobaczy różnicę na prezentacji i poczuje się oszukany. To kosztuje zaufanie w momencie, w którym najbardziej go potrzebujesz.
  • Zdjęć pod światło. Aparat ustawiony w stronę okna daje czarne wnętrze i białe okno.
  • Filtrów i mocnego nasycenia. Ściany mają być białe, a nie niebieskie.
  • Podmiany nieba i wstawiania mebli w miejsca, gdzie ich nie ma, bez wyraźnego oznaczenia. Wizualizacja jest w porządku, o ile jest podpisana jako wizualizacja.

Kolejność zdjęć w ogłoszeniu

Kolejność jest częścią komunikatu i większość ogłoszeń ustawia ją przypadkowo. Sprawdzona sekwencja:

1. najlepsze pomieszczenie, szeroki kadr; 2. drugie ujęcie tego samego pomieszczenia z innego narożnika; 3. kuchnia; 4. sypialnie, od największej; 5. łazienka; 6. przedpokój i pozostałe pomieszczenia; 7. balkon, widok; 8. budynek i okolica; 9. rzut na końcu albo na drugiej pozycji, jeśli układ jest atutem.

Home staging: co się opłaca, a co nie

Pełny home staging z wynajmem mebli ma sens przy pustych mieszkaniach w wyższych przedziałach cenowych. Przy typowym mieszkaniu z rynku wtórnego działają rzeczy tańsze i szybsze:

  • jednolite żarówki o tej samej barwie we wszystkich lampach w pomieszczeniu, około 3000 K;
  • neutralna narzuta i poduszki na łóżku, bez wzorów;
  • świeże ręczniki w łazience, wyłącznie do zdjęć;
  • rośliny doniczkowe w dwóch, trzech miejscach;
  • usunięcie jednego mebla z każdego zagraconego pomieszczenia — pusta przestrzeń czyta się jako metraż.

Najczęstsze pytania

Przy mieszkaniu za kilkaset tysięcy złotych sesja kosztuje ułamek promila ceny i wpływa na liczbę kliknięć, czyli na to, ilu ludzi w ogóle zobaczy ofertę. Jeśli sprzedajesz przez biuro, sesja powinna być w cenie usługi, a nie osobną pozycją.

Lepiej poczekać na uprzątnięcie albo umówić się z najemcą na konkretny termin i przygotowanie. Zdjęcia mieszkania z cudzymi rzeczami i bałaganem obniżają postrzeganą cenę bardziej, niż zyskujesz na szybszej publikacji.

Nie trzeba ich eksponować, ale nie wolno ich ukrywać. Kupujący zobaczy je na prezentacji, a poczucie, że coś było chowane, kończy negocjacje albo je zaostrza. Uczciwe zdjęcie plus zdanie w opisie działa lepiej niż zaskoczenie na miejscu.

Cena decyduje o tym, czy Twoja oferta w ogóle trafia w filtry kupującego. Zdjęcia decydują o tym, czy z tych ofert, które trafiły, wybierze Twoją. To dwie różne bramki i trzeba przejść obie.

Do uzupełnienia przed publikacją

  • Dodać przykład „przed i po” z prawdziwej oferty Handshake, za zgodą właściciela
  • [dane] o wpływie liczby zdjęć na liczbę wyświetleń, jeśli portal udostępnia statystyki

Sesja zdjęciowa, rzut i opis to część naszej pracy przy sprzedaży, nie osobna usługa na fakturze.

Porozmawiajmy