Zdjęcia do ogłoszenia: dlaczego pierwsze decyduje o całej sprzedaży
Zanim ktokolwiek przeczyta opis, zobaczy jedno zdjęcie w siatce wyników, wielkości znaczka pocztowego. Na tej podstawie decyduje, czy kliknąć. Wszystko, co zrobisz w ogłoszeniu dalej, dotyczy już tylko tych, którzy kliknęli.
Ogłoszenie konkuruje w dwóch miejscach i o dwie różne rzeczy. W siatce wyników konkuruje pierwszym zdjęciem i ceną o kliknięcie. W środku ogłoszenia konkuruje resztą materiału o telefon. Większość ofert przegrywa w pierwszym miejscu i nigdy nie dochodzi do drugiego.
Pierwsze zdjęcie: jedna decyzja
Na pierwsze zdjęcie idzie najlepsze pomieszczenie w najlepszym świetle, prawie zawsze salon albo pokój dzienny z widocznym oknem. Nie łazienka, nie korytarz, nie widok z balkonu, nie zbliżenie na klamkę.
Cechy pierwszego zdjęcia, które działa:
- widać całe pomieszczenie, a nie fragment ściany; kadr z narożnika daje głębię;
- jest jasno, ale okno nie jest białą plamą;
- linie pionowe są pionowe — ściany nie zbiegają się jak w namiocie;
- w kadrze nie ma ludzi, zwierząt, śmieci, suszarki ani odbicia fotografa w lustrze;
- czytelne jest, co to za pomieszczenie i jak duże.
Sprawdzian jest prosty. Zmniejsz zdjęcie do szerokości około 300 pikseli i spójrz na nie z odległości metra. Jeśli po sekundzie nie wiesz, na co patrzysz, kupujący też nie będzie wiedział i przewinie dalej.
Ile zdjęć
Kompletna sesja mieszkania to zwykle 15 do 25 kadrów. Mniej niż 10 wygląda, jakbyś coś ukrywał. Więcej niż 30 rozmywa wrażenie i wciąga słabe ujęcia.
Zestaw, który zamyka temat:
| Co | Ile kadrów | Uwagi |
|---|---|---|
| Salon | 2–3 | z dwóch narożników, jeden z oknem w kadrze |
| Kuchnia | 2 | całość plus blat i zabudowa |
| Każda sypialnia | 1–2 | z narożnika, łóżko w kadrze |
| Łazienka | 1–2 | lustro ustawione tak, żeby nie odbijało aparatu |
| Przedpokój | 1 | pokazuje układ i szafy |
| Balkon lub taras | 1–2 | jedno z zewnątrz do środka |
| Widok z okna | 1 | tylko jeśli jest atutem |
| Budynek z zewnątrz | 1–2 | wejście i elewacja |
| Okolica | 1–2 | park, przystanek, to co realnie sprzedaje lokalizację |
| Rzut z wymiarami | 1 | traktowany przez kupujących jak zdjęcie |
| Piwnica, garaż, komórka | 1 | jeśli wchodzą w cenę |
Rzut to najbardziej niedoceniany element ogłoszenia. Kupujący używa go do odpowiedzi na pytanie, czy zmieści się jego meble i czy układ da się przerobić. Ogłoszenie bez rzutu generuje telefony z pytaniem „a jaki jest układ”, czyli rozmowy, które nie prowadzą do prezentacji.
Przygotowanie mieszkania: godzina, która zmienia wszystko
Sprzątanie i uprzątnięcie to nie to samo. Chodzi o usunięcie z kadru wszystkiego, co jest osobiste albo tymczasowe.
- Z blatów w kuchni znika wszystko poza jednym, dwoma przedmiotami. Czajnik może zostać, zestaw przypraw, suszarka i magnesy na lodówce nie.
- Z łazienki znikają szczoteczki, kosmetyki, ręczniki w użyciu i dywanik przy wannie. Zostaje czysty blat i jeden złożony ręcznik.
- Ze ścian schodzą zdjęcia rodzinne, dyplomy i rysunki dzieci. Kupujący ma zobaczyć swoje mieszkanie, nie Twoje życie.
- Kable idą za meble. Kosze na śmieci wychodzą z kadru.
- Klapa w toalecie zamknięta. Zawsze.
- Firany rozsunięte na maksimum, rolety w górę, wszystkie światła zapalone, także w dzień.
Sprzątnięcie mieszkania przed sesją kosztuje jedno popołudnie i podnosi jakość każdego kadru bardziej niż lepszy aparat.
Światło i pora dnia
Najlepsze zdjęcia wnętrz powstają w świetle dziennym, przy zachmurzonym niebie albo w cieniu. Ostre słońce wpadające przez okno robi jasne plamy na podłodze i czarne cienie w rogach, których nie da się naprawić.
Zasada praktyczna: sesja w oknach na wschód rano, w oknach na zachód po południu, w oknach na północ o dowolnej porze. Wieczorem, przy sztucznym świetle, zdjęcia wnętrz robi się tylko wtedy, gdy sprzedaje się widok z okna na miasto.
Czym fotografuje się mieszkania
Telefonem da się zrobić dobre zdjęcie mieszkania, pod trzema warunkami: obiektyw szerokokątny, statyw albo stabilne oparcie i wyłączony tryb HDR z automatycznym rozjaśnianiem, który robi z wnętrz płaską, szarą papkę.
Czego nie robić:
- Zdjęć w pionie. Portale i karty ofert są poziome. Pionowe zdjęcie zostanie przycięte i straci połowę pokoju.
- Ultraszerokiego kadru na siłę. Obiektyw 8 mm powiększa pokój optycznie, ale kupujący zobaczy różnicę na prezentacji i poczuje się oszukany. To kosztuje zaufanie w momencie, w którym najbardziej go potrzebujesz.
- Zdjęć pod światło. Aparat ustawiony w stronę okna daje czarne wnętrze i białe okno.
- Filtrów i mocnego nasycenia. Ściany mają być białe, a nie niebieskie.
- Podmiany nieba i wstawiania mebli w miejsca, gdzie ich nie ma, bez wyraźnego oznaczenia. Wizualizacja jest w porządku, o ile jest podpisana jako wizualizacja.
Kolejność zdjęć w ogłoszeniu
Kolejność jest częścią komunikatu i większość ogłoszeń ustawia ją przypadkowo. Sprawdzona sekwencja:
1. najlepsze pomieszczenie, szeroki kadr; 2. drugie ujęcie tego samego pomieszczenia z innego narożnika; 3. kuchnia; 4. sypialnie, od największej; 5. łazienka; 6. przedpokój i pozostałe pomieszczenia; 7. balkon, widok; 8. budynek i okolica; 9. rzut na końcu albo na drugiej pozycji, jeśli układ jest atutem.
Home staging: co się opłaca, a co nie
Pełny home staging z wynajmem mebli ma sens przy pustych mieszkaniach w wyższych przedziałach cenowych. Przy typowym mieszkaniu z rynku wtórnego działają rzeczy tańsze i szybsze:
- jednolite żarówki o tej samej barwie we wszystkich lampach w pomieszczeniu, około 3000 K;
- neutralna narzuta i poduszki na łóżku, bez wzorów;
- świeże ręczniki w łazience, wyłącznie do zdjęć;
- rośliny doniczkowe w dwóch, trzech miejscach;
- usunięcie jednego mebla z każdego zagraconego pomieszczenia — pusta przestrzeń czyta się jako metraż.
Najczęstsze pytania
Przy mieszkaniu za kilkaset tysięcy złotych sesja kosztuje ułamek promila ceny i wpływa na liczbę kliknięć, czyli na to, ilu ludzi w ogóle zobaczy ofertę. Jeśli sprzedajesz przez biuro, sesja powinna być w cenie usługi, a nie osobną pozycją.
Lepiej poczekać na uprzątnięcie albo umówić się z najemcą na konkretny termin i przygotowanie. Zdjęcia mieszkania z cudzymi rzeczami i bałaganem obniżają postrzeganą cenę bardziej, niż zyskujesz na szybszej publikacji.
Nie trzeba ich eksponować, ale nie wolno ich ukrywać. Kupujący zobaczy je na prezentacji, a poczucie, że coś było chowane, kończy negocjacje albo je zaostrza. Uczciwe zdjęcie plus zdanie w opisie działa lepiej niż zaskoczenie na miejscu.
Cena decyduje o tym, czy Twoja oferta w ogóle trafia w filtry kupującego. Zdjęcia decydują o tym, czy z tych ofert, które trafiły, wybierze Twoją. To dwie różne bramki i trzeba przejść obie.
Do uzupełnienia przed publikacją
- Dodać przykład „przed i po” z prawdziwej oferty Handshake, za zgodą właściciela
- [dane] o wpływie liczby zdjęć na liczbę wyświetleń, jeśli portal udostępnia statystyki
Sesja zdjęciowa, rzut i opis to część naszej pracy przy sprzedaży, nie osobna usługa na fakturze.
Porozmawiajmy
